Etykiety

środa, 4 lutego 2015

Nivea sensitive 3w1 Płyn miceralny

Witam. I już połowa tygodnia za nami. Jak ten czas szybko leci. Najbardziej widzę to po dzieciach. Nie dawno urodziłam córeczkę a ona już ma 19 lat. I mamusia już na drugim miejscu. Dziś recenzja jak widać będzie dotyczyła płynu miceralnego. Osobiście wolę niż mleczka do makijażu. Ale czy ten się sprawdził?




 Kilka słów od producenta:

Usuwa makijaż z twarzy i oczu, oczyszcza jednocześnie nawilżając skórę. Stosowany razem z kremami pomaga zredukować 3 oznaki wrażliwej skóry:
- zaczerwienienie,
- odczucie napięcia skóry,
- suchość.
Pielęgnująca formuła z Dexpanthenolem i olejkiem z pestek winogron. Nie zawiera parabenów, barwników, substancji zapachowych i alkoholu.

Skład: Aqua, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Vitis Vinifera Seed Oil, Panthenol, Glyceryl Glucoside, Glycerin, Sorbitol, Decyl Glucoside, Poloxamer 124, Polyquaternium-10, Disodium Cocoyl Glutamate, Citric Acid, Sodium Chloride, Sodium Acetate, Propylene Glycol, 1,2-Hexanediol, Trisodium EDTA, Phenoxyethanol.

                                                                                                                                           (wizaż.pl)





Moja opinia: 

Zaczniemy standardowo od opakowania. Jak widać jest to miękka, plastikowa butelka.Moim zdaniem klasyczna, bez udziwnień. Ma zamknięcie typu "klik", które się dosyć łatwo otwiera. Niestety "dziórka" jest moim zdaniem za duża i źle wyprofilowana, bo wylewa za dużo produktu oraz rozlewa go dookoła. .Dzięki czemu kosmetyk się trochę marnuje.Zapach jest przyjemny, ale delikatny.Zacznijmy od plusów. Nie podrażnia, nie powoduje pieczenia oczu oraz nie zostawia lepkiej warstwy na twarzy. Na dodatek jest dosyć tani i łatwo dostępny. Jednak ciężko zmyć jest kosmetyki z twarzy. Trzeba naprawdę bardzo dużo wylać tego płynu, dzięki czemu jest nie wydajny.Trzeba bardzo się napracować, aby cokolwiek zmył. Często niestety rano widzę, żę nie usunął całkowicie makijażu. Moim zdaniem jest za słaby.








Podsumowując:

Opakowanie 5/10
zapach 9 /10
konsystencja 9/10
działanie 2/10
cena 8/10
ogólna ocena 3/10

Znacie?

poniedziałek, 2 lutego 2015

Szampon do włosów Timotei Jericho Rose "Moc i blask"

Witam wszystkich. Dziś zdjęcia będą trochę lepszej jakości, ponieważ znalazłam swojego prywatnego fotografa haha :) Zobaczymy czy nasza współpraca będzie się opłacać :) Mam nadzieję, że znajdę kogoś kto pomoże mi się zająć wyglądem bloga. Może to będzie mój fotograf(przyszły mam nadzieję Zięć)

Dziś przyszła kolej na szampon do włosów. Dla mnie jest to jeden z najważniejszych kosmetyków. Niestety moje włosy strasznie się przetłuszczają i muszę je myć codziennie. Czy ten szampon sie sprawdził?




Kilka słów od producenta:



Szampon Timotei z wyciągiem z alpejskich ziół wzmacnia Twoje włosy i wydobywa z nich naturalny blask.
Przyjazna środowisku butelka! To opakowanie może być w pełni recyklingowane i jest wykonane z 7% mniej plastiku.
Róża z Jerycha jest wyjątkową rośliną, która potrafi przetrwać na pustyni bez wody przez wiele miesięcy i odradza się do życia, gdy spadnie deszcz. Wykorzystaliśmy tę niewiarygodną energię i przelaliśmy ją do wszystkich naszych szamponów i odżywek. Dodaj swoim włosom energii i witalności dzięki nowemu Timotei z Różą z Jerycha. 0% parabenów.

Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Chloride, Selaginella Lepidophylla Aerial Extract, Thymus Vulgaris Flower/Leaf Extract, Salvia Officinalis Leaf Extract, Artemisia Dracunculus Leaf/ Stem Extract, Trehalose, Gluconolactone, Adipic Acid, Sodium Sulfate, Glycerin, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Dimethiconol, Dimethiconol/Silsesquioxane Copolymer, Parfum, TEA-Dodecylbenzenesulfonate, Laureth-23, Disodium EDTA,PPG-12,Propanediol, Benzophenone-4, BHT,Citric Acid, Sodium Hydroxide, Sodium Benzoate, Methylchloroisothiazolino ne, Methylisothiazolinone, Benzyl Alcohol, Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, Citronellol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, CI 42051, CI 47005


                                                                                              

                                                                                                                                         (wizaż.pl) 

Moja opinia: 



Zacznę oczywiście jak zwykle od opakowania. Szampon znajduje się w plastikowej butelce dosyć miękkiej, dzięki czemu nie mamy dużego problemu z wydobyciem kosmetyku.Konsystencja jest dosyć rzadka, jasnozielona. Zapach jest naprawdę bardzo przyjemny. Długo utrzymuje się na włosach za co ma duży plus. Jednak niestety  po umyciu włosów i wysuszeniu włosy wyglądają dalej jak tłuste. Są strasznie przyklapnięte i dodatkowo puszą się końcówki. Ciężko rozczesać włosy. Dodatkowo swędzi mnie głowa i dostaje łupieżu. Nawet tylko po jednym umyciu głowy. Strasznie mnie rozczarował. Jednak jest tani.



Podsumowując:

Opakowanie 7/10
zapach 9 /10
konsystencja 3/10
działanie 0/10
cena 10/10
ogólna ocena 2/10

Używaliście?Jakie macie z nim doświadczenie?


sobota, 31 stycznia 2015

Balea malinowy peeling myjący do twarzy

Witam. Czy wy również odczuwacie jakiegoś doła?Bo ja tak. I nic na niego nie działa :( Ale dobra wracajmy do właściwego tematu. Dziś kolejny produkt Balei. Tym razem peeling do twarzy.JAk sobie poradził?zaraz się dowiecie.A tak dodatkowo wrzucam zdjęcie mojego przystojniaka. Chyba on też ma doła.




Moja opinia: 



Peeling zamlnięty jest w dosyć miękkiej tubie,która jest miła dla oka. Posiada zamknięcie typu "klik", które bez problemu się otwiera. Mała Dziórka umożliwia odpowiednie dozowanie produktu. Do umycia całej twarzy potrzebujemy bardzo niewielką ilość peelingu. Zapach jest dosyć słodkawy, taki malinowy.Nie jest typowo chemiczny jak w niektórych kosmetykach pielęgnacyjnych. Mi bardzo się podoba. Konsystencja jest żelowa, jasno różowa z drobinkami peelingującymi. Niestety te drobinki są dosyć małe i słabo "zdzierają". Jako peeling moim zdaniem jest trochę za słaby, ale ładnie oczyszcza i odświeża twarz . Nie powoduje uczuleń, ani nie piecze. Można używać go codziennie. Bardziej to żel niż peeling niestety.








Podsumowując:

Opakowanie 8/10
zapach 10 /10
konsystencja 5/10
działanie 5/10
cena 10/10
ogólna ocena 7/10

środa, 28 stycznia 2015

żel pod prysznic Rexona natural extract green tea & herbal oils

Dobry wieczór. Jak zwykle post w nocy, ale tylko wtedy mam czas tylko dla siebie. Dziś wpis kolejnego żelu pod prysznicw Czy mnie urzekł ?










 Moja opinia:


Żel pod prysznic zamknięty jest w dosyć twardej plastikowej butelce o ciekawym kształcie.Posiada zamknęcie typu "klik". Ciężko się go otwiera. Dziórka jest odpowiedniego rozmiaru, dzięki czemu łatwo jest dozować ilość żelu. Zapach dla mnie jest okropny. Taki mocno ziołowy, choć wydaje mi się sztuczny.Można wyczuć nutę herbaty. Długo utrzymuje się na skórze. Niestety lubię jak żele ładnie pachną. Nie zużyłam go do końca. Konsystencja jest moim zdaniem idealna(nie za rzadka, nie za gęsta). Jest koloru białego, ale takim jakby perłowym. Jednak dosyć mocno się pieni i dobrze usuwa zanieczyszczenia. Żadnego efektu nawilżenia nie zauważyłam. Nie zauważyłam żeby skóra też była jakaś miękka.Jednak tego nie gwarantuje producent.


Podsumowując:

Opakowanie 6/10
zapach 1 /10
konsystencja 10/10
działanie 5/10
cena 8/10
ogólna ocena 5/10

Używaliście? A może polecacie jakiś dobry żel pod prysznic?

poniedziałek, 26 stycznia 2015

balea creme öl dusche Biała czekolada& wanilia

W końcu znalazłam chwilę czasu, by dodać kolejny post. Zacznę go od pochwalenia się. W poprzednim tygodniu udało się mojej córce  wygrać u nie do konca kosmetycznie  klik  dwa kremy firmy Argan Group. To moje pierwsze spotkanie z tą firmą. Za jakiś czas po przetestowaniu napewno umieszczę recencje. A oto jak prezentują się kremy




Już dawno czytając pozytywne opinie na temat kosmetyków Balea miałam ochotę je kupić. Jednak niestety słaba dostępność spowodowała, że dostałam je trochę później. Dziś zrecenzuje kremowy olejek do mycia ciała. Czy się sprawdził?





                                                                  Moja opinia:



 Zacznę od opakowania. Kosmetyk zamknięty jest w dosyć miękkiej tubie, dzięki której udaje się wycisnąć wszystko do końca. Zamknięcie jest typu "klik".Niestety czasami ciężko go otworzyć mokrymi rękami. Po otwarciu dociera do nas słodki zapach białej czekolady i wanilli. Moim zdaniem bardziej wyczuwalna jest biała czekolada. Zapach osobiście bardzo mi się podoba jednak tylko w okresie zimowym, ponieważ jest bardzo intensywny. Zapach na ciele utrzymuje się przez dłuższy czas. Sądzę, że nie każdemu  będzie odpowiadał. Konsystencja moim zdaniem jest trochę za rzadka, ale w sumie to olejek. Kosmetyk delikatnie myje skórę. Na dodatek długotrwale ją nawilża, dzięki czemu nie musimy dodatkowo używać balsamu do ciała. Skóra jest mięciutka i delikatna. Jest niestety niewydajny, ale ma niską cenę.


Podsumowując:

Opakowanie 8/10
zapach 9 /10
konsystencja 7/10
działanie 10/10
cena 10/10
ogólna ocena 9/10
A wy używaliście jakiś kosmetyk tej firmy?Jakie macie z nim doświadczenia?

czwartek, 22 stycznia 2015

Bond After Shave Spacequest

Stwierdziłam, że bardzo mało można znaleźć informacji i recenzji na temat kosmetyków dla mężczyzn, dlatego dzisiejszy post będzie o wodzie po goleniu. Pewnie prawie każdy mężczyzna się goli. Jedni rzadziej, drudzy częściej. Napewno łączy ich to, że nie lubią, gdy piecze ich twarz po użyciu wody po goleniu. Niestety wiele tego typu wód lubi denerwować naszych mężczyzn.Czy z tym jest inaczej?zaraz się przekonacie.
 
Kilka słów od producenta:
 
Skutecznie pielęgnuje i nawilża podrażnioną goleniem skórę twarzy. Działanie antyseptyczne kosmetyku potwierdza wysoka zawartość alkoholu, który redukuje florę o ponad 90%. Klasyczna i starannie dobrana nuta zapachowa w połączeniu z mentolem i składnikiem nawilżającym, zapewnia długotrwałe uczucie świeżości i komfortu.ODpowiedni do codziennej pielęgnacji każdego rodzaju skóry.

Moja opinia: 

Woda znajduje się w małęj, szklanej buteleczce,która zdaje się być wytrzymała.Oczywiście nie polecam tego sprawdzać. Jak widać na butelce nie ma za dużo informacji, więc jest przejrzysta. Czarny "korek" nadaje męski charakter . Dziórka do nabierania kosmetyku moim zdaniem jest za duża, przez co ciężko nabrać odpowiednią ilość.Gdy już otworzymy wodę po goleniu poczujemy mocny, męski zapach. Mi osobiście bardzo się podoba, jednak nie wszystkim może przypaść do gustu, ponieważ jest bardzo charakterystyczny. Zapach utrzymuje się długo na skórze. Mój mężczyzna twierdzi, że po użyciu tej wody skóra nie szczypie, co jest mega wielkim plusem. Skóra jest nawilżona i "odkażona". Łagodzi zaczerwienia występujące po goleniu.Wystarcza na długo i kosztuje naprawdę niewiele.
 
 

Podsumowując:

Opakowanie 6/10
zapach 10 /10
konsystencja 10/10
działanie 8/10
cena 10/10
ogólna ocena 7/10


środa, 21 stycznia 2015

Lirene Dermoprogram, DNA Protect 35+, Wygładzający krem przeciwzmarszczkowy

Witam!Wiem, że dawno nie było postów, ale postaram się to zmienić. Obecnie mam więcej czasu i możliwości. Dziś przedstawiam Wam produkt,który używam od 3 miesięcy. Dostałam go w prezencie od moich córek.Jak widać dbają, by mama wygląda jak najdłużej dobrze. Czy trafiły w dziesiątkę?Wszystkiego się zaraz dowiecie.


Kilka słów od producenta:




Wygładzający krem przeciwzmarszczkowy na dzień 35+ pobudza regenerację DNA komórek widocznie odmładzając Twoją skórę, chroni ją przed wolnymi rodnikami. Zestaw minerałów zawartych w kremie pobudza mikrokrążenie i likwiduję oznaki zmęczenia i stresu. 

Wygładzający krem przeciwzmarszczkowy na dzień 35+:
  • wygładza
  • poprawia elastyczność
  • nawilża
  • likwiduje oznaki zmęczenia i stresu
  • przywraca skórze blask
 Innowacyjne składniki:
  • Kwas foliowy – pomaga regenerować DNA, przeciwdziała starzeniu się skóry
  • olej migdałowy – zmiękcza naskórek i wzmacnia barierę lipidową skóry
  • Witamina E – hamuje proces starzenia się skóry
  • Witamina C – pomaga chronić DNA i hamuje proces starzenia się skóry
  • Olej z karotki – pochłania promieniowanie UV
  • Moist 24 – silnie nawilża przez 24 godziny
  • Minerały – przywracają równowagę skórze
  • Filtry UVA i UVB – chronią przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych.





Moja opinia:

Krem zamknięty jest w plastikowym opakowaniu, co dla mnie jest plusem, ponieważ nie boję się, że się rozbije. Wygląd opakowania jest estetyczny i przyjemny dla oka. Zapach wydobywający się z pojemniczka jest słabo wyczuwalny, delikatny, ale dla mnie nawet ładny. Nie lubię kremów, które mocno pachną. Zapach na skórze utrzymuje się bardzo krótko.Konsystencja kremu jest idealna, czyli taka jakby aksamitna. Łatwo rozprowadza się po twarzy i nie zostawia tłustego filmu. Bardzo szybko wsiąka w naszą skórę. Dobrze współpracuje z makijażem.Skóra jest długotrwale nawilżona i rozpromieniona. Wydaje się na mniej zmęczoną. Dodatkowo staje się miękka w dotyku, co bardzo mi się podoba. Nie zatyka porów. Mimo, że mam skórę twarzy skłonną do podrażnień, to ten krem mnie nie uczulił. Dodatkowo jest naprawdę bardzo wydajny i niedrogi. Moim zdaniem warto chociaż wypróbować na sobie ten krem.



Podsumowując:

Opakowanie 9/10
zapach 9 /10
konsystencja 10/10
działanie 9/10
cena 10/10
ogólna ocena 9/10

A wy używaliście tego kremu? Co o nim sądzicie?